Jeden z tych dni w roku kiedy człowiektak bardzo chce by ktoś o nim pamiętał... Ico???? zapomnieli... zapomnieli Ci o których ja choćby się paliło będe pamiętać...
tak cholernie nie chciałam ale kiedy to piszę z oczu znów kapią mi łzy. Za bardzo mi Was brakuje zwłaszcza dzisiaj... Chciałam iść sama do przodu i nadal chcę, ale z każdym kroczkiem się potykam. Nie ma kto złapać mnie za rękę i poprowadzić dalej. Nie jestem jeszcze na tyle silna by o własnych siłach pokonywać przeszkody. :(
Od miesiąca żyję nadzieją, że jednak się z nim spotkam... Nadzieja z czasem zaczyna gasnąć. Znów chyba za bardzo chciałam... Najwidoczniej tylko mi na tym zalezalo... Pragnienie posiadania kogoś do kochania z każdym dniem staje się coraz bardziej nieznośne. Tak samo dokucza mi samotność, kiedy wśród tłumu ludzi czuję się źle. kiedy nie ma przy mnie osoby z którą zawsze i na każdy temat mogłam porozmawiać.
Te dni juz nie wrócą - nie wiem czy aż na tyle zmieniłam się ja??? czy może to wszystko spowodowane jest tym że teraz 8h muszę spędzać z kimś kogo nie toleruję??
o ile wszystko to byloby łatwiejsze gdybyś potrafił mi o tym powiedzieć... gdybyś tylko chcial...
Od jutra wracam do mojej starej formy - nie wyszlo. Koniec z optymizmem i sztucznym usmiechem, nie mam siły by dalej udawać jak bardzo jestem szczęśliwa...
Może nie czekaj aż tak mocno.. mi kiedyś do głowy przyszło, żeby przestać czekać bo czekanie rozczarowuje (szczególnie jak się nie doczekasz) .. można na sobie się skupić i samemu próbować pokonać drogę .. nie zawsze podanie ręki i pociągniecie za sobą, pomoże. Sama siebie jak poprowadzisz, to największą gwarancję wtedy będziesz mieć. Pozdrawiam i życzę powodzenia! :-)
OdpowiedzUsuńczekałam czekałam i się nie doczekałam... za to z każdym dniem idę przez życie coraz bardziej sama. Próbuję się nie poddawać choć to trudne... i optymizmu też coraz mniej... czas pokaże co będzie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń