niedziela, 27 stycznia 2013

Somniator to ja

Jestem kobietą. Czas nieustannie biegnie do przodu i ani się nie zdążę spostrzec kiedy skończę 30 lat... od czasu do czasu wraca do mnie myśl o dziecku. Ostatnio coraz częściej... Wszystko za sprawą tych małych istotek, które pojawiają się w życiu moich koleżanek. Małe słodkie dzieciątka... Można je bezgranicznie kochać...
 
Wczorajszy wieczór spędziłam oglądając komedię ... romantyczną...  Jak zawsze się rozmarzyłam... Brakuje w mym życiu miłości, kogoś kogo mogłabym przytulić, przy kim mogłabym zasnąć. Odkąd pamiętam byłam romantyczną duszą - nic a nic się nie zmieniłam...  Wciąż marzę o królewiczu, który pojawi się w moim życiu któregoś pięknego dnia. W jego spojrzeniu znajdę siebie... Marzę o chwili kiedy nie ważne będzie to co zdarzy się jutro, za tydzień miesiąc, o chwili kiedy najważniejsza w tym wszystkim będę ja i ON. Nic więcej... Każdego dnia coraz bardziej tego właśnie chcę. Dość mam już pustych dni, samotnych nocy. Puzzli dom, praca, studia... a gdzie w tym wszystkim są moje uczucia...?? w tym szalonym pędzie tego jednego zabrakło już dawno.
 
Już nie chcę być sama, tylko to wszystko jest takie trudne... zbyt wiele lat minęło mi w samotnym świecie, moim świecie... Boli mnie to że dałeś mi nadzieję, tylko po to by ją zabrać!! Zabawiłeś się tym co czuję... A może wogóle nie zdawałeś sobie sprawy z tego co ja mogę czuć?!
a ja dalej naiwnie wierzę w ludzi...
 
Marzenia towarzyszą mi od zawsze. Bujając w obłokach łatwiej iść do przodu i znosić monotonnię życia. Marzę a z drugiej strony boję się po nie sięgnąć... To co czuję doskonale ujął w słowa Paulo Coelho...
 
"Na­wet jeśli cza­sem trochę się skarżę - mówiło ser­ce - to tyl­ko dla­tego, że jes­tem ser­cem ludzkim, a one są właśnie ta­kie. Oba­wiają się sięgnąć po swo­je naj­wyższe marze­nia,   po­nieważ wy­daje im się że nie są ich god­ne, al­bo że nig­dy im się to nie uda. My, ser­ca, umiera­my na samą myśl o miłościach, które prze­padły na zaw­sze, o chwi­lach, które mogły być piękne, a nie były, o skar­bach, które mogły być od­kry­te, ale po­zos­tają na zaw­sze niewi­doczne pod pias­kiem. Gdy tak się dzieje, zaw­sze na ko­niec cier­pi­my straszli­we męki." /Paulo Coelho/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz