środa, 30 stycznia 2013

zapomnieli...

Jeden z tych dni w roku kiedy człowiektak bardzo chce by ktoś o nim pamiętał... Ico???? zapomnieli... zapomnieli Ci o których ja choćby się paliło będe pamiętać...
tak cholernie nie chciałam ale kiedy to piszę z oczu znów kapią mi łzy. Za bardzo mi Was brakuje zwłaszcza dzisiaj... Chciałam iść sama do przodu i nadal chcę, ale z każdym kroczkiem się potykam. Nie ma kto złapać mnie za rękę i poprowadzić dalej. Nie jestem jeszcze na tyle silna by o własnych siłach pokonywać przeszkody. :(

Od miesiąca żyję nadzieją, że jednak się z nim spotkam... Nadzieja z czasem zaczyna gasnąć. Znów chyba za bardzo chciałam... Najwidoczniej tylko mi na tym zalezalo... Pragnienie posiadania kogoś do kochania z każdym dniem staje się coraz bardziej nieznośne. Tak samo dokucza mi samotność, kiedy wśród tłumu ludzi czuję się źle. kiedy nie ma przy mnie osoby z którą zawsze i na każdy temat mogłam porozmawiać.
Te dni juz nie wrócą - nie wiem czy aż na tyle zmieniłam się ja??? czy może to wszystko spowodowane jest  tym że teraz 8h muszę spędzać z kimś kogo nie toleruję??

o ile wszystko to byloby łatwiejsze gdybyś potrafił mi o tym powiedzieć... gdybyś tylko chcial...

Od jutra wracam do mojej starej formy - nie wyszlo. Koniec z optymizmem i sztucznym usmiechem, nie mam siły by dalej udawać jak bardzo jestem szczęśliwa...

2 komentarze:

  1. Może nie czekaj aż tak mocno.. mi kiedyś do głowy przyszło, żeby przestać czekać bo czekanie rozczarowuje (szczególnie jak się nie doczekasz) .. można na sobie się skupić i samemu próbować pokonać drogę .. nie zawsze podanie ręki i pociągniecie za sobą, pomoże. Sama siebie jak poprowadzisz, to największą gwarancję wtedy będziesz mieć. Pozdrawiam i życzę powodzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekałam czekałam i się nie doczekałam... za to z każdym dniem idę przez życie coraz bardziej sama. Próbuję się nie poddawać choć to trudne... i optymizmu też coraz mniej... czas pokaże co będzie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń