Drugi dzień niesamowitego bólu w plecach... Stoję czy siedzę czy leżę i boli... Przeszywa moje ciało, nieznośnie promieniuje. Myślałam że nie ma nic gorszego niż ból spowodowany przez bliskich... Ból towarzyszący odrzuceniu. A jednak... Boli kiedy się schylam... Boli kiedy siedzę... Boli kiedy chodzę... Boli kiedy leżę...
Nawet kiedy oddycham boli... Boli cały czas....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz