a więc mamy 21 listopada dumnie nazwany Światowym Dniem Życzliwości... i tak z czystej życzliwości pewien starszy Pan rzucił w locie "ale Pani jest nieuprzejma"... no tak jak w kolejce stać się nie chce to każdy sposób zwrócenia na siebie uwagi jest dobry :/ nie ja to wymyśliłam w końcu...
Wróciła więc do domu, a tam z czystej życzliwości usłyszała "przestań w kółko o tym gadać, przecież nikogo to nie obchodzi..." I bądź tu człowieku mądry... W pracy w kółko tylko ludzie i ludzie ze swoimi problemami... A gdzie w takim razie mam iść ja?? kto ma mnie wysłuchać?? okazuje się że nikt :/
Po jej policzkach potoczyły się znów malutkie kryształki...nie wytrzymała... I znów straciła wiarę w to że jednak wszystko idzie ku lepszemu. Tak naprawdę nic nie jest dobrze... W jej wnętrzu cały czas toczy się nieustająca walka - walka o szczęście... I zawsze kiedy pełna nadziei patrzy w przyszłość, wszystko się wali... Przestaje ufać... Boi się że wypowiedziane słowa mogą ranić... A tego nie chce ;/ Chciałaby być tam gdzie tak naprawdę nikt jej nie chce i nie potrzebuje... I tak trudno jej jest to zrozumieć :( Boi się ciszy...
Potrafi odkryć, jakie uczucia łączą bliskie jej sercu osoby... Dlaczego nie potrafi tego odkryć w sobie?? Zadaje tysiące pytań, na które nie uzyskuje jednoznacznej odpowiedzi... Często wraca do przeszłości by w niej znaleźć odpowiedź na dręczące ją pytania... Czy to wszystko wogóle ma jakiś sens??
Chciałaby uciec, wyjechać choć na kilka dni, odciąć sie od problemów, od przyjaciół... Odpocząć... Uświadomić sobie w ciszy co jest dla niej najwazniejsze. Czy to do czego zmierza jest tą właściwą drogą...
Wygrała... czy może jednak nie?? czy może ktoś okazał sie na tyle słaby że nie pozwolił jej tak poprostu odejść?? może to było dla nich najlepsze rozwiązanie...
I tak pełna rozsterek i sprzeczności kładzie sie spać... W kącikach oczu znów pojawiają się małe kryształki... Wtula głowę w poduszkę, juz nie powstrzymuje łez... Tęskni za tym by ktoś tak poprostu przytulił ją...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz