po wewnętrznym spokoju ani śladu... chaos zamieszanie i wszystko w nieładzie :/ cóż życie... na samą myśl o pracy robi się niedobrze. zamiast wzajemnej życzliwości serwujemy sobie wzajemnie nerwówkę. nikt nikomu już nie ufa - no może poza małymi wyjątkami. Rozbawiło mnie ostatnio jedno stwierdzenie eks koleżanki, która to stwierdziła że musi się oswoić z nową sytuacją. hmm w miejscu tym nie dość że nie ma czasu na oswajanie to na przyzwyczajanie się do obecnego stanu rzeczy wogole. dziś jesteś a jutro Ciebie nie ma:/ w końcu wszyscy kłamiemy i co teraz?? pozostaje tylko stwierdzić iż osoba która owe słowa wypowiedziała właśnie taką miarą mierzy swoich podwładnych. zarykuje nawef stwierdzenie, iż to ona klamie lecz nie my :)
I tak kolejny cenny dzień dobiegł końca. zmęczona idzie spać. ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz