środa, 24 kwietnia 2013
chaos
I tak kolejny cenny dzień dobiegł końca. zmęczona idzie spać. ..
wtorek, 16 kwietnia 2013
everything gonna be all right...
Wszystko będzie dobrze. A może już jest. Jakimś cudem udało mi się znaleźć wewnętrzny spokój. nie ma co stresować się pracą i zarywać nocki. Koniec i już. Są jeszcze rzeczy, które mnie martwią... W tym przypadku pozostaje mi wmówic sobie że wszystko będzie dobrze, bo w końcu niby jak ma być?? Pozostaje mi tylko w to wierzyć
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Give me a reason
Czy musi istnieć jakiś powód żeby kogoś przytulić?! czy wszystko w naszym życiu musi dziać się z jakiegoś powodu...
A może by tak poprostu wsłuchać się w to co daje nam świat? Dostrzec piękno budzącej się do życia przyrody. Wystawić twarz i chwytać wiosenne promyki słońca. Obudzić się rano i wsłuchać w świergot ptaków. Odnaleźć w sobie dziecięcą radość. Spróbować spojrzeć na świat oczami dziecka i dostrzec wszystkie te barwy, dźwięki na które w dorosłym życiu nie zwracamy uwagi. Zabiegani, zarobieni... Gdzie zawsze znajdziemy powód by czegoś nie zrobić, nie dostrzec, nie umieć...
Tylko czy musi być jakiś powód by czerpać radość z małych rzeczy. Chwytać w dłonie każdą cenną minutę tego kruchego życia.
Odnaleźć dźwięki muzyki w śpiewie ptaków. Kolory i barwy w płatkach kwiatów.
Spojrzeć w głąb siebie i odnaleźć uczucia skrywane pod płaszczem czasu. Nauczyć się żyć w zgodzie z przyrodą i sobą samym. Bo tylko tyle a może aż tyle potrzeba by znaleźć harmonię i wewnętrzny spokój. Drogę do szczęścia, drogę do bycia kimś wyjątkowym, bsz szukania powodów dlaczego mam być wyjątkowy.
sobota, 6 kwietnia 2013
come back...
po siedmiu latach jednak wracam... niby tak samo a jednak inaczej... czas pokaże czy będzie to najgorsza decyzja mojego życia... wracam do tego czego cholernie mi brakuje i mam nadzieję że zabiję w sobie to cholerne uczucie które już teraz karze mi mieć wyrzuty sumienia. Może to do czego wracam nie jest dobre i może kogoś skrzywdzić, ale to nie tylko moja decyzja... Jeśli w wyniku tego powrotu choć przez chwilę będę szczęśliwa to nie zrezygnuję... Chcę znów to poczuć :)
czwartek, 4 kwietnia 2013
co by bylo gdyby....
co by było gdybym ot tak zniknęła? czy wogóle by ktoś to zauważył?? czy wogóle ktoś zacząłby mnie szukać??
jest tyle spraw o których muszę myśleć... masa wątpliwości i nie zdefiniowanych uczuć...
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
carpe diem
Słowa niewypowiedziane i te które padły. chwile w których tak trudno powiedzieć cokolwiek, by ukoić ból i smutek po stracie kogoś bliskiego... 3 dni w czasie których uczuć, słów, sytuacji nie sposób przejść.
Smutek w oczach kiedy patrzysz jak dwóch małych chłopców zdanych jest tylko na miłość matki, a ojciec sobie zwyczajnie odpuścił. I mimo wszystko zbierają się łzy.
Smutek w oczach gdy otrzymujesz wiadomość że ktoś odszedł stąd na zawsze, i mimo że tej osoby nie znałaś jest Tobie smutno. Jest Tobie smutno bo wiesz że dla kogoś ta osoba była jedna jedyna i niepowtarzalna. I tak naprawdę nie wiesz, czy zadzwonić?? jeśli tak to co powiedzieć?? napisać?? po co słowa - może wystarczy że mimo wszystko jesteś...I nagle wracają do Ciebie te myśli i uczucia jakie towarzyszyły Tobie kiedy Twoi bliscy odchodzili i kiedy widziałaś ich po raz ostatni. od tej chwili już nic nie jest takie samo. I wraca jak bumerang obraz dziadka z jednego wielkanocnego poniedziałkowego poranka wybierającego się do kościółka na mszę. I który mimo szczerych chęci na nią nie dotarł. Szaleństwo lanego poniedziałku wdarło się w zacisze naszego domu i dziadek przemoczony. Wiadro wody zamiast wylądować na mojej siostrze wylądowało na dziadku. Mimo że od tamtego dnia minęło blisko 20 lat zawsze na wspomnienie tego wydarzenia człowiek się uśmiecha. Może i On gdzieś z góry uśmiecha się do Nas? pozostaje nam tylko w to wierzyć...
wracają wspomnienia tych świąt kiedy byłaś szczęśliwa i kiedy przy Twoim boku był ktoś kto był całym Twoim światem. Wspomnienia i rzeczywistość która jest całkiem inna. I nie do końca taka jakiej chciałaś...
I mimo wszystkich tych chwil, gdy w oczach pojawiają się łzy, są też te gdy na twarzy pojawia się uśmiech. Kiedy maluda przy wielkanocnym stole powie: zebraliśmy się tutaj żeby zjeść świąteczny tort a później będziemy szukać króliczka :) Kiedy przytuli Cię i powie że Cię kocha:) i mimo smutku który gdzieś od środka Cię zżera wiesz że dla takich chwil warto żyć.
I wtedy zdajesz sobie sprawę że każda sekunda, minuta czy godzina Twojego życia sprawia, że nigdy przenigdy nie będziesz już taka sama... Wszystko w Twoim życiu ma swój początek i koniec. a koniec tego co jest będzie początkiem tego co będzie jutro...
"Bez przyszłości dla przeszłości nie ma nadziei, bo to, co się rodzi, umrze,
a to, czego jeszcze nie ma, pewnego dnia już nie będzie"
wtorek, 26 marca 2013
kuszenie
natłok myśli, zdarzeń mnie przerósł... i znów wróciła wizja pewnej oferty i to kuszenie... a może by tak?? bilans zysków i strat niestety nie byłby w tym wypadku korzystny dla żadnej ze stron... nie pamiętam ile razy mówiłam NIE świadomie odpychając to czego pragnęłam... tylko czego sie balam?? czy tego że prędzej czy później ta historia wyjdzie na światło dzienne?? sama nie wiem:( tym razem nie będę czekać aż znów zapukasz do mych drzwi - znajdę Cię....