wtorek, 19 listopada 2013
cena szczęścia
wtorek, 12 listopada 2013
bo w duszy mej... koniec ery marzyciela??
poniedziałek, 21 października 2013
Nie było mnie tutaj dość długo. Próbowałam układać to czego ułożyć się nie dało. Szukałam tego czego i tak nie znalazłam. Zmieniłam najbliższe otoczenie na długich siedem dni i siedem nocy. Biegłam od punktu A do punktu B. Biegłam by i tak wrócić do punktu A. Robiłam to wszystko po to by w końcu zacząć walczyć o swoje. Wygrałam spokój w pracy. Ale czy o to właśnie chodziło? Nabrałam pewności siebie i dystansu do tego co obok. Jednak mimo wszystko bezgranicznie jemu ufałam. Temu dla którego nigdy nie byłam tą jedną i jedyną. Temu dla którego tą jedną i jedyną nigdy nie będę. Mimo to chcę żeby był. By był częścią mego życia. Wróciłam tu dziś w dniu kiedy słowa miały przybrać postać czynu. W dniu kiedy od snów dzieliły nas tylko godziny. Dziś kiedy powietrze miało mieć Twój zapach. Dziś kiedy na ustach miały być Twoje usta. Kiedy dłonie dotykające mnie w snach miały mieć Twój dotyk...
To wszystko miało być.. Cóż jest?? Jest sen który nie przychodzi.... Ludzie którzy przechodzą i odchodzą nie zostawiając nic...
sobota, 13 lipca 2013
odnaleźć w tym zgiełku i tłoku własne "JA"...
umieć odnaleźć w ciszy to co ważne...
przystanąć na chwilę w tym szalonym świecie i delektować się otaczającą nas przyrodą...
odnaleźć w tym zgiełku i tłoku własne "JA"
nauczyć się słuchać tego co mają do powiedzenia inni...
nie bać się okazywać słabości i łez...
być szczerym, choć czasami prawda też może boleć...
wystarczy tylko nauczyć się smakować życie powoli, delektować się każdą chwilą, każdym dniem :)
poniedziałek, 8 lipca 2013
nic nie jest takie proste jak się mi wydaje...
wtorek, 2 lipca 2013
spuchnięte od płaczu powieki czyli jak można nienawidzić tych których powinno się najbardziej kochać...
Dopiero po 5 latach poświęcania się dla wszystkich obudziła się i chce zacząć żyć... Tylko co znaczy żyć?? Czy wszystkim dokoła tak trudno jest poprostu zrozumieć że ona chce też mieć kogoś do kogo będzie mogła się przytulić, kogoś kim będzie mogła się opiekować o kogo będzie mogła dbać, a przede wszystkim pragnie kochać... tylko jak ma do tego wszystkiego dojść kiedy cały czas są wymagania... zrób to ... zajmij się dziećmi... przychodzi moment kiedy ma się tego wszystkiego DOŚĆ!!! kiedy górę bierze bunt NIE I JUŻ tak dalej być nie może... i wtedy znów jesteś tą złą, niedobrą... nikt wtedy nie zapyta czy wszystko jest ok... opierdalasz się i tyle, a Ty tylko chcesz odpocząć... i zaczynasz ich nienawidzić. początkowo po krótkim czasie Tobie mija, ale po kolejnej wojnie nie ma już miejsca na miłość... zostaje cholerna pustka której nic nie potrafi zapełnić i nienawiść do nich i całego świata, że przez nich Twoja droga do normalności tak naprawdę się nie skończy... pozostaje Tobie powoli staczać się w dół... bo tak naprawdę nie masz już sił iść pod wiatr... jest bezsilność, są łzy których żadną siła nie możesz powstrzymać... Kochasz ich caym sercem, a oni wbijają Tobie w to serce nóż...
niedziela, 30 czerwca 2013
początek czy koniec??
"Najgorsze co może kogoś spotkać, to przegapienie swojego życia.
Niewykorzystanie szansy na zrealizowanie swoich pragnień, na odnalezienie sensu,wreszcie - na poznanie i pokochanie samego siebie.Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno,spojrzeć na swoje życie i uświadomić sobie,że z głupoty, lenistwa czy tchórzostwa -nie poszło się drogami, którymi chciało się iść..."