czwartek, 6 marca 2014
kim jestem ja?
środa, 26 lutego 2014
sobota, 1 lutego 2014
NIE ROZUMIEM I NIE OGARNIAM....
świat już jest tak skonstruowany, że nigdy nie mamy pewności kiedy może nas coś spotkać. i takim przypadkiem nabawiłam się kontuzji kciuka (ściślej przytrzasnęłam drzwiami od auta). diagnoza co prawda brak złamania, ale... no właśnie ale najlepiej palec trzymać pionowo w górę (trudne nie jest ale cały czas ciut uciążliwe...) z racji tego że nie umiem tak po prostu usiąść na tyłku zabrałam się za porządki, troszku tego było ale mówię sobie dam radę. i z tym dam radę to nie do końca dałam... potrzebna była pomoc przy prostych czynnościach typu płukanie szmatki (no bo trochę trudno jedną ręką sobie radzić) :) i niestety co? zostałam z tym SAMA... a że raczej pracy rozpoczętej nie lubię odkładać na zaś... zdana sama na siebie "dałam radę"
a teraz oprócz unieruchomionego lewego kciuka, mam spuchniętą prawą rękę co by atrakcji było więcej... a najmłodsza siostra dumna że nie pomogła ma się jak najlepiej
i pomyśleć że dzieli nas tylko 8 lat... dla mnie ta różnica jest chyba stokroć większa... bądź co bądź nie potrafię i nie umiem przejść obojętnie obok kogoś kto potrzebuje mojej pomocy.
czasami z tego powodu ludzie mnie wykorzystują... ale ja przynajmniej zasypiam mając czyste sumienie :)
niedziela, 24 listopada 2013
Świadomość
wtorek, 19 listopada 2013
cena szczęścia
wtorek, 12 listopada 2013
bo w duszy mej... koniec ery marzyciela??
poniedziałek, 21 października 2013
Nie było mnie tutaj dość długo. Próbowałam układać to czego ułożyć się nie dało. Szukałam tego czego i tak nie znalazłam. Zmieniłam najbliższe otoczenie na długich siedem dni i siedem nocy. Biegłam od punktu A do punktu B. Biegłam by i tak wrócić do punktu A. Robiłam to wszystko po to by w końcu zacząć walczyć o swoje. Wygrałam spokój w pracy. Ale czy o to właśnie chodziło? Nabrałam pewności siebie i dystansu do tego co obok. Jednak mimo wszystko bezgranicznie jemu ufałam. Temu dla którego nigdy nie byłam tą jedną i jedyną. Temu dla którego tą jedną i jedyną nigdy nie będę. Mimo to chcę żeby był. By był częścią mego życia. Wróciłam tu dziś w dniu kiedy słowa miały przybrać postać czynu. W dniu kiedy od snów dzieliły nas tylko godziny. Dziś kiedy powietrze miało mieć Twój zapach. Dziś kiedy na ustach miały być Twoje usta. Kiedy dłonie dotykające mnie w snach miały mieć Twój dotyk...
To wszystko miało być.. Cóż jest?? Jest sen który nie przychodzi.... Ludzie którzy przechodzą i odchodzą nie zostawiając nic...